Pewnego wiosennego dnia 1954 roku morze wyrzuca na plażę w Hiszpanii argentyÅ„skiego rozbitka. VÃctor de la Vega, bo tak siÄ™ nazywa ów mężczyzna, skrywa ogromnÄ… tajemnicÄ™. Trafia do klasztoru, gdzie spotyka SofÃÄ™. Dziewczyna miaÅ‚a zostać zakonnicÄ…, ale gdy poznaje VÃctora i jego fascynujÄ…cÄ… historiÄ…, postanawia wyjść za niego za mąż.
VÃctor opowiada jej o losach swoich i swojej rodziny: o polowaniach na pÅ‚etwale i kaszaloty na PoÅ‚udniowym Oceanie Lodowatym, o polinezyjskich plantacjach wanilii, o zaniedbaniach rodziców i spotkaniach z Che GuevarÄ… oraz Jorge Luisem Borgesem, o zewie podróżowania i zamachach terrorystycznych.
Po latach córka VÃctora i SofÃi, Laura, a zwÅ‚aszcza jej synowie, Eddie i Marco, zrobiÄ… wszystko, aby uniknąć powtórzenia błędów ojca i dziadka.
W epoce wszechobecnego Internetu, kamer ulicznych, dowodów osobistych i paszportów z mikroczipami i danymi biometrycznymi, coraz trudniej jest sobie wyobrazić, by było możliwe kompletne zatarcie własnej tożsamości czy historii pochodzenia, przynajmniej nie bez pomocy ze strony czynników rządowych bądź profesjonalnej zorganizowanej przestępczości. Ale w nieantycznej przeszłości było to jak najbardziej możliwe, a przynajmniej taką tezą próbuje oczarować czytelnika
Morten Vittrup.
Akcja omawianej książki bynajmniej nie rozgrywa za króla Ćwieczka, i to bynajmniej nie w jakimÅ› zapomnianym przez Boga i ludzie zakÄ…tku wewnÄ…trz afrykaÅ„skiego czy azjatyckiego interioru, lecz w „cywilizowanej” zdawaÅ‚oby siÄ™ Europie, choć w istocie maÅ‚o znanej nad Wisłą Hiszpanii epoki frankistowskiej i postfrankistowskiej. Okazuje siÄ™, że posmaku egzotyki wcale nie trzeba szukać na obcych kontynentach.
…co wcale nie oznacza, że na takowe duÅ„ski pisarz czytelnika nie zabierze. Podejrzewam, iż nie tylko dla niżej podpisanego Ameryka PoÅ‚udniowa jawi siÄ™ wciąż jako lÄ…d dalece niezbadany (dość wskazać, że samo zlokalizowanie źródeÅ‚ Amazonki to odkrycie ostatnich dekad, istnienie wielu indiaÅ„skich spoÅ‚ecznoÅ›ci stanowi zaÅ› przedmiot „tylko” hipotez), a znajomość jego historii jest w najlepszym razie miaÅ‚ka. Nawet jednak jeÅ›li – to co wiecie o Georgii PoÅ‚udniowej i krainie RyczÄ…cych czterdziestek i WyjÄ…cych pięćdziesiÄ…tek?
Nade wszystko mamy jednak do czynienia z sagÄ… rodzinnÄ…, opowieÅ›ciÄ… osadzonÄ… może w mocno odmiennym Å›rodowisku i realiach, jednakże traktujÄ…cÄ… o uniwersalnych wartoÅ›ciach i problemach, tÄ™sknocie za przeszÅ‚oÅ›ciÄ… – i wyobrażeniach o przyszÅ‚oÅ›ci ksztaÅ‚tujÄ…cych siÄ™ w latach minionych. Nie zabraknie bólu i zawodów, ale i chwil wypeÅ‚nionych magiÄ… codziennoÅ›ci.
„ArgentyÅ„czyk, który przypÅ‚ynÄ…Å‚ na cedrowej desce” to powieść, która wzbudza zaintrygowanie nie tylko samym tytuÅ‚em. Może nie jest to dzieÅ‚o porównywalne z
„Na zachód od Edenu”, lecz wciąż udanie łączÄ…ce w sobie dwa zupeÅ‚nie odrÄ™bne – zdawaÅ‚oby siÄ™ – smaki.
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|